piątek, 15 czerwca 2012

rozdział 3

godzina 17.23. Dochodziła 18 godzina i nie długo miałyśmy spotkać się z Konradem. Spotkaliśmy się w parku . Miałyśmy do niego wiele pytań, ale zaczełam ja:
-dlaczego nikomu nie powiedzialeś o wyjeździe ?
- ponoeważ nie puścili byście mnie z Warszawy.
- czy przyjechałeś z rodziną czy sam?
-z rodziną. zakończy temat i zamknijcie się bo nie mogę was oprowadzać.
Wtedy uciszłyśmy i poszliśmy na pizze, bo byłam głodna.
-ejj, a gdzie ty w ogóle mieszkasz ?
- chodcie zaprowadze was .ch
Konrad mieszka bloku 23. Mieszkanie nie jest za wielkie , ale nie jest mały. Najbardziej podobał mi się jego pokój . Ponieważ jest skejtem ma dużo deskorolek i dał nam po jednej w ramach przeprosin za to że nie powiadomił nas o swoim wyjeździe.  Niestety dochodziła już23  i musiałyśmy wracać .' Oczywiście na swoich deskorolkach. Fajnie że znalazłyśmy Konrada i pokarzenam jeszcze inne miejsca

//sory że tak krótko ale pisze na tabwlecie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz